Makowe Pole

Nowy rozdział: Tobiasz

Nowy rozdział: Tobiasz

Nowy rozdział: Tobiasz

Budzę blog Makowe Pole z kilkumiesięcznego snu, w który zapadł między inny z powodu mojego Oczekiwania na bohatera dzisiejszego wpisu.

Od jesieni minionego roku czekaliśmy na kolejny CUD w naszej rodzinie.  Był to  intensywny, piękny i pod wieloma względami trudny czas, dlatego zdecydowałam się ograniczyć ilość spraw, w które się angażuję. Za blogiem wkrótce poszły także moje działania warsztatowe, cotygodniowe zajęcia artystyczne w Wyszkowie, praca nad zamówieniami indywidualnymi. Skupiłam się na domu, dzieciach i przede wszystkim na tym, by bezpiecznie, w zdrowiu i w najlepszym czasie przywitać na świecie naszego drugiego Syna. Stało się to 12 czerwca 2018 roku w Domu Narodzin przy Szpitalu św. Zofii w Warszawie 🙂

Tym, co dzieje się na Makowym Polu, kolorami naszej domowej codzienności dzieliłam się w ostatnich miesiącach na swoim profilu na Instagramie. Tam też razem z Łukaszem otrzymaliśmy mnóstwo wsparcia, życzliwych słów, błogosławieństw i gratulacji od tych, z którymi się w tym kawałku sieci spotykamy 🙂 Między innymi pod tym zdjęciem i wpisem:

Od 5.45 we wtorek 12 czerwca słowem, które nieustannie rozbrzmiewa w moim sercu jest „Dziękuję”. To moja modlitwa, która na ten czas wygasiła wcześniejsze „Proszę”. Czuję się tak niesamowicie obdarowana, bogata, wypełniona po brzegi. 💎👑💍✨ Doświadczyłam pięknego, dobrego porodu w Domu Narodzin, tak jak marzyłam. Nie lekkiego, nie bezbolesnego, nie szybkiego, ale właśnie dobrego i pięknego. W tym, by tak było, pomogła nam Monika- Super Położna. Jak wspaniale było mieć przy sobie taką Osobę jak Ona! Oboje z Łukaszem czuliśmy się z nią bezpieczni, zaopiekowani, pewni, że nasz Synek przyjdzie na świat w swoim tempie, otoczony miłością i szacunkiem, że- dosłownie!- będzie w dobrych rękach. Bardzo polecam i chętnie będę się dzielić kontaktem do naszej Super Położnej 💕


A druga historia, którą opowiada to zdjęcie jest taka: w niedzielę Agnieszka Misiura ogłosiła, że do jej sklepiku wraca cały kosmos misiurowych domków pełnych miłości i ciepła. Wiedziałam, że koniecznie muszę zamówić taki domek z napisem „Dziękuję” dla mojej położnej. Miałam to zrobić w poniedziałek, ale cały dzień czułam się słabo, męczyły mnie skurcze, myślałam, że znów tylko przepowiadające. Nie zdążyłam w końcu zrobić zakupów u Agnieszki, bo wyjechaliśmy w nocy do Warszawy i nad ranem urodził się Tobiasz. A wiecie co we wtorek przyszło w zielonej kopercie z makowym znaczkiem na mój adres? Tak, ten właśnie domek z „Dziękuję” od Misiury. Agnieszka odcisnęła w nim swoją wdzięczność, a ja mówię nim własne „Dziękuję!” za wszystkie Dary tego czasu. W tym za Wasze dobre słowa, błogosławieństwa i życzenia, zostawione tutaj pod poprzednim zdjęciem. To jest dobry i piękny świat, na którym żyją wspaniali ludzie
💚

To instagramowe konto, to taki mój wirtualny notesik, w którym zapisuję sobie różne ulotności. Jeśli jesteście ich ciekawi, to zapraszam tam po więcej 🙂

 

Troszkę ponad miesiąc od narodzin Tobiasza udało mi się zrobić dla niego skrapową stronę, taką jakby metryczkę:

Wykorzystałam w tej pracy piękne papiery, naklejki i tekturki od ulubionego Studio Forty 🙂

 

W tym miejscu dzisiaj zakończę. Pomalutku piszą się kolejne posty-następne strony w tym nowym rozdziale naszej rodzinnej historii. Przygotowuję wpisy o inspirujących lekturach, może uda mi się w końcu odpowiedzieć na pytania o edukację domową naszych dzieci, które wciąż dostajemy, uchylę też rąbka tajemnicy odnośnie nowych projektów. Nie wiem jeszcze kiedy, wiem, że na pewno nie tak, jakbym sobie tego w swoim perfekcjonizmie życzyła, ale napiszę, opowiem, podzielę się 🙂 Staram się być dla siebie wyrozumiała i nie narzucać sobie zbyt dużego tempa i wymagań, ale mam nadzieję, że wypracuję tu jakąś systematyczność i makowy blog odżyje 🙂 Dziękuję za Wasze odwiedziny, pierwsze i kolejne oraz za maile i inne wyrazy pamięci i zainteresowania- to ze względu na nie postanowiłam tu posprzątać i zasiać trochę nowych kwiatków 😉

Pozdrawiam najserdeczniej!

Agnieszka

One thought on “Nowy rozdział: Tobiasz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *